| Dziś w DA - 31.07.2010 |
|
D.A. nieczynne |
| Galeria |
| Odnowienie ślubów zakonnych - 150-ta rocznica założenia Salezjanów 20.12.2009 |
| Myśli na każdy dzień |
|
"...Jak są zróżnicowane sądy ludzkie! Mowią to co chcą. A przecież są tylko tym, czym są przed Bogiem Jedynym Sędzią Sprawiedliwym..." św. Jan Bosko |
| Słowo Boże na tydzień |
|
Niedziela, 25.07.2010
XVII ZWYKŁA Rdz 18,20-32 |
|
Poniedziałek, 26.07.2010
Jr 13,1-11 |
|
Wtorek, 27.07.2010
Jr 14,17-22 |
|
Środa, 28.07.2010
Jr 15,10.16-21 |
|
Czwartek, 29.07.2010
1 J 4,7-16 |
|
Piątek, 30.07.2010
Jr 26,11-16.24 |
|
Sobota, 31.07.2010
Jr 26,1-9 |
Po weselu wyspałem się u rodziców w Lubinie i popołudniu przyjechałem do Poznania. Dziś przeżywamy uroczystość Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. Udało mi się odprawić, wyjątkowo w te wakacje, świąteczną Eucharystię o godz. 20.15, tak jak w roku akademickim. Teraz, gdy nieczynne jest D.A., to nie są to jeszcze takie msze studenckie, ale trochę ciekawych ludzi na nie chodzi. Po kilkutygodniowej przerwie spotkałem wielu z Was. Cieszę się, że jak jesteście w Poznaniu, to chodzicie na tą naszą wieczorną mszę. Dziś próbowaliśmy wejść w tajemnicę Wniebowzięcia Maryi z ciałem i duszą. Jest to trudna prawda naszej wiary. Jednak trzeba wiedzieć, że tak jak Matka Jezusa, także i my wszyscy będziemy kiedyś w niebie, bo ku temu zmierza nasze życie! Będziemy tam z duszą, ale także z naszym ciałem, w którego zmartwychwstanie mocno wierzymy! Oby każdy z nas chciał tam dotrzeć. Niech nasze życie będzie piękne tu na ziemi, aby piękne było i tam po drugiej stronie. Naśladujmy w tym Maryję, która nam pokazała, jak żyć, a wtedy Chrystus napewno weźmie nas do siebie!
Ten dzień mija pod znakiem ślubu Gosi i Przemka. Dotarłem do Twardogóry, bym tam przed tronem Maryi Wspomożycielki Wiernych o godz. 15 być świadkiem tej cudownej chwili. Cieszę się, że zostałem zaproszony, gdyż zobaczyłem po raz kolejny już w tym miesiącu, że możliwa jest miłość dwojga osób! Eucharystię sprawowało czterech kapłanów, a kościół był pełen rodziny, przyjaciół i znajomych. W atmosferze modlitewnego skupienia usłyszeliśmy ‘tak’ powiedziane drugiej osobie na całe życie! Było to ‘tak’ powiedziane przed Bogiem w świecie, w którym tak łatwo iść na łatwiznę, gdzie można żyć bez Boga, bez sakramentów, w grzechu, w świecie, gdzie prawdziwa miłość i małżeństwo są wyśmiewane! Gosia i Przemek powiedzieli, że chcą się kochać całe swoje życie! I niech tak będzie! Teraz cieszymy się ich szczęściem na przyjęciu weselnym w Sycowie. Oby ta radość dzisiejszego dnia trwała w nich wciąż i wciąż, i oby się jeszcze pogłębiała przez kolejne dni ich wspólnego życia!
Od wczorajszego wieczoru ponownie zawitałem na szlak Salezjańskiej Pielgrzymki Ewangelizacyjnej. Przenocowałem w Oleśnie i dziś szedłem w deszczu do Truskolasów, gdzie jakiś czas temu dotarliśmy. Ta pielgrzymka jutro wchodzi na Jasną Górę. W tym roku jednak nie będę mógł uczestniczyć w wejściu do Matki i czuwaniu nocnym w bazylice, gdyż będę na ślubie koleżanki. Jednak chciałem choć jeszcze jeden dzień dziś przejść z tą pielgrzymką i przeżyć Eucharystię, która za godzinę się rozpocznie. Przez wiele lat chodziłem w tej pielgrzymce i zawsze staram się tam pojawiać. Jest tu bardzo salezjański młodzieżowy klimat, który oddziałuje na ludzi spotykanych na trasie, dlatego ta pielgrzymka nazywana jest ewangelizacyjną...
O godz. 17 po raz trzydziesty ta specyficzna pielgrzymka pod przewodem ks. Szpaka weszła na Jasną Górę! Zostaliśmy uroczyście przywitani przez paulinów przed szczytem jasnogórskim, a następnie udaliśmy się do naszej Matki, która nas oczekiwała z takim utęsknieniem. Wielu pewnie nie było tu od roku, a może i więcej! Mogliśmy przez chwilę zatrzymać się przed Jej cudownym wizerunkiem. Staliśmy tam wszyscy razem: wierzący, wątpiący, czasem niewierzący, święci i najwięksi grzesznicy, katolicy i nie tylko! Tacy bowiem szliśmy w tej pielgrzymce...
Pielgrzymka hipisowska pod przewodnictwem ks. Szpaka dotarła dziś do Kościelca. To już jest blisko Jasnej Góry. Dzień, jak każdy na tym szlaku, był bardzo piękny. Niedługo po wyjściu z Radziechowic, w lesie, odprawiliśmy Eucharystię. Te msze pielgrzymkowe są niezwykłe. Trwają bardzo długo. Nikomu się nigdzie nie śpieszy. Modlimy się, słuchamy Słowa Bożego, karmimy się Chrystusem! Po prostu jesteśmy my i On! I jest cudownie...
Wczoraj po ślubach zakonnych Magdy wróciłem w okolice Twardogóry, gdzie zostałem do teraz. Działo się tu bowiem dużo! Wczoraj o godz. 18.30 uczestniczyłem w Dziadowej Kłodzie w ślubie Tomka i Ali, który odbył się w czasie Salezjańskiej Pielgrzymki Ewangelizacyjnej. Znowu więc była okazja, by cieszyć się szczęściem tych, którzy odnaleźli miłość! Trochę później wieczorem spotkałem się z moim przełożonym, ks. inspektorem z Wrocławia, który w Stradomi Wierzchniej odwiedził naszą pielgrzymkę w czasie wieczornej ewangelizacji i apelu w kościele. Czasami trzeba z przełożonymi porozmawiać..:) Dziś rano odprawiłem jeszcze w Dziadowej Kłodzie Eucharystię pielgrzymkową przed kolejnym dniem wędrówki. W południe zaś w Twardogórze cieszyliśmy się jeszcze w sanktuarium Wspomożycielki wraz z parafianami ślubami Magdy, która wczoraj z Częstochowy przyjechała na kilka dni do domu rodzinnego...
Pojechałem dziś do Częstochowy, gdzie w katedrze odbyły się pierwsze śluby zakonne sióstr nazaretanek. Wśród nich była Magda z Twardogóry, którą znam już wiele lat, gdy jeszcze przychodziła w szkole średniej do naszego oratorium młodzieżowego. Teraz już jako siostra Maria Magdalena, po kilku latach przygotowania, oddała się dziś całkowicie Panu Bogu w swoim zgromadzeniu zakonnym...
Po cudownej Mszy Świętej w lesie opuściłem pielgrzymkę hipisowską i niedawno dotarłem do Twardogóry, gdzie dziś na nocleg przybyła Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna. O godz. 18 rozpocznie się Eucharystia, podczas której z wszystkimi pielgrzymami będziemy uczestniczyć w ślubie Michała. Świetne są takie śluby pielgrzymkowe, w których jest setki gości, którzy się modlą i przyjmują Komunię Świętą w intencji młodej pary. Wszystko to oczywiście odbędzie się w pięknym sanktuarium Maryi Wspomożenia Wiernych, gdzie posługują salezjanie. Dziś w tym miejscu będę chciał także podziękować Bogu za to, co się stało w tym sanktuarium dokładnie pięć lat temu. Wtedy to podczas pielgrzymki, w obecności bliskich i przyjaciół, złożyłem śluby wieczyste w zgromadzeniu salezjańskim. Piękna to była uroczystość. Panie, dziękuję za tamten dzień. Dziękuję, że wtedy dotrwałem do tych ślubów i że pozwoliłeś mi je złożyć! Dziękuję, że dziś kroczę dalej tą drogą i proszę, byś na zawsze mnie ją prowadził!
Staramy się na pielgrzymce rozwijać temat: "Być uczniem Chrystusa". Warto przyglądać się osobom, które pięknie przeżyły swoje życie służąc wciąż Chrystusowi. Takich ludzi jest mnóstwo. Jest więc z kogo brać wzór! Dziś w ciągu dnia patrzyliśmy na Jana Pawła II. Jest on chyba dla każdego przykładem całkowitego oddania się Bogu. W czasie Eucharystii, której obok Zalewu Sulejowskiego dziś przewodniczyłem, poprosiliśmy, by podzielić się tym, kim był, czy kim jest dla nas Jan Paweł II. Pięknych wypowiedzi było bardzo dużo...
Dzisiaj obchodzimy święto Przemienienia Pańskiego. Każdy z nas jest powołany do ciągłej wewnętrznej przemiany! Na naszym pielgrzymim szlaku doświadczyliśmy dziś trzech pięknych sakramentów, które przemieniają człowieka. Oczywiście była cudowna Eucharystia sprawowana na polanie w pobliżu "Niebieskich Źródeł". Ten dar zawsze przemienia nasze serca, ilekroć go przyjmujemy. Kolejnym sakramentem jest kapłaństwo. Dziś właśnie Mszy Świętej przewodniczył kapłan, dominikanin, niedawno wyświęcony. Były to więc jego prymicje dla nas! Na koniec udzielił wszystkim specjalnego błogosławieństwa! Kolejnym sakramentem był chrzest! Przyjęliśmy podczas Eucharystii do wspólnoty Kościoła małą Różę! Każdy z nas mógł sobie przypomnieć swój własny chrzest i spojrzeć na swoje życie, czy daje się każdego dnia przemieniać mocą tego sakramentu, by coraz bardziej stawać się dzieckiem Bożym! Taki to piękny dzień mieliśmy dziś na pielgrzymce! Panie prowadź nas pielgrzymujących, prowadź naszych bliskich i przyjaciół, prowadź każdego ucznia Chrystusa do codziennej przemiany swojego serca, szczególnie mocą sakramentów, które nam dałeś w darze!